Spokojny dzień to dobry dzień.

Noc w miarę spokojna – nie zdarza się to zbyt często. Jest to więc pierwszy powód do radości jest 😉 Otwieram oczy, ruszam ręką, nogą, łokieć – działa. Zginam, prostuję – codzienny test używalności. Jedyne co dziś dolega to ćmiący ból głowy. Ciśnienie. Jedno z wielu stanów, których mogę spodziewać się po przebudzeniu. I choć nocka z wieloma w miarę spokojnymi snami upłynęła bez większej przeszkód, to jak zwykle po odzyskaniu świadomości, zadaje sobie to pytanie – jaki będzie ten dzień? Czy zapowiada się spokojny dzień?

oraz

Wstałam i co dalej - spokojny dzień.
https://demotywatory.pl/

Spokojny dzień to dobry dzień

No dobrze. Pozbierałam się. Pierwsza dawka leków – ta przed śniadaniem. Pół godzinki z PnŚ (niestety TVN zawiesił śniadaniówkę, a Netflix o tej porze nie wchodzi), śniadanie, kolejna dawka „dropsów” – po nich czuję większą moc 😉 i czas zabrać się za pracę 😉 Kilka godzin przy komputerze, nudne pisanie wielu „mądrych zdań” . Dziś przykładowo dowiedziałam się, jak niskokaloryczna jest jagnięcina oraz jakie wartości odżywcze posiada okoń. Hasło okoń – haha magiczne słowo, które otwiera wiele drzwi 🙂
Po tych kulinarnych artykułach sama zrobiłam się głodna. A, że lenistwo wzięło górę, postanowiłam poznać nowohuckie przysmaki.

Food track nad zalewem

Choć pogoda nie należy do najpiękniejszych, dla mnie to akurat zbawienne. 18 stopni nie wymusza zakładania czapki i szalika, ale jednocześnie pozowała mi spokojnie posiedzieć na „świeżym ” powietrzu. I najważniejszy czynnik pogodowy – nasłonecznienie.

spokojny dzień - prognoza pogody


Tak więc przy spokojnym wiaterku i lekko zachmurzonym niebie, postanowiłam zrelaksować się na tutejszych leżaczkach.
Dziś na obiad smaki Wenezueli. Pyszna kanapka z szarpaną wieprzowiną, z warzywami i sosem koperkowo-ogórkowym rozbudziła moją wyobraźnię. Poniekąd przeniosła do nieznanego mi jeszcze miejsca i smaków kulinarnych. Jednak San Cristobal był dla mnie stanowczo za duży. Co ostudziło mój zapał na lodowy tajski deser.

Arepa - wenezuelskie smaki - kanapka San Cristobal


Z pazerności jednak nie mogłam oprzeć się dwóm malutki gałeczkom świeżych lodów. 😉 Malaga i sorbet malinowy dołączyły zatem do mojego „malutkiego brzuszka”.

Lody dla ochłody w letni,  spokojny dzień.


Ten piękny, lekki i spokojny dzień , dobry humor oraz nienaganne samopoczucie zachęciło mnie również do spaceru.
Wyjątkowa aura, otulający ciało wietrzyk, brak upału umożliwił pokonanie „jak dla mnie –  ogromnego kółka wokół zalewu”.

Noga za nogą , w ślimaczym tempie, ale dziś bez zadyszki 👌😎🙋‍♀️ przemaszerował z wielkim uśmiechem na twarzy, dwu – kilometrową pętelkę wzdłuż wody. Cudowne uczucie 😉


I tak siedząc i odpoczywając na kanapie planuje koleje dni.

Oho. Alarm. „Weź pigułkę, weź pigułkę” . Znów zapomniałabym o lekach – odwieczny problem.
A to, jak jutro będzie wyglądał mój dzień zależy w dużej mierze od pogody, samopoczucia i nocy, podczas której najczęściej uprawiam sporty łóżkowe – z boku na bok, zmiana pozycji, myślowe feng shui – i nic. O 5 rano przychodzi sen.


Trzymajcie się Motylki i wszyscy Ci którzy mnie tu odwiedzają.

Życzę wam uśmiechu i samych dobrych chwil.

http://a-zycie-sie-toczy.pl/z-zycia-codziennego/

1 thought on “Spokojny dzień to dobry dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *