Weekend – spontaniczny wyjazd – Zakopane

Sobotni poranek nie zapowiadał się dobrze. Ciężka noc, zmieniająca się pogoda, senność i pochmurny nastrój sprzyjały leniwemu „NICnierobieniu”! Jednak proste, zaskakujące pytanie odmieniło całą aurę tych dni. Spontaniczny weekend skutecznie rozweselił atmosferę, jak również wygonił złe, przebrzydłe, okropne duchy.

A miało być tak…..nudno

Sobotni poranek – w moim wykonaniu to godzina 12 w południe 🙂 – sprawiał wrażenie, jakby życie chwilowo się zatrzymało. Ja sama niekoniecznie miałam ochotę w nim czynnie uczestniczyć. Wybrałam więc opcję „z dostawą do domu”. Koc, pyszne.pl (https://www.pyszne.pl/), deszczowy i mroczny kryminał, przeplatany krótkimi drzemkami. I choć chorobowo nie czułam większych dolegliwości, to przyciskanie guzików na pilocie, nieco utrudniał spuchnięty palec – tak, właśnie jeden (mnie też to dziwi, ale to dość częste zjawisko w szczególności przy zmianie pogody) – wskazujący!👇👈👉 Ten, który wydaje polecenia 😛 Nie tym razem! Poleceń, próśb oraz narzekania nie będzie. A to właśnie za sprawą zaskakującego zaproszenia 🙂 Propozycji, nad którą nie zastanawiałam się zbyt długo? „…Dołączysz do nas?…”

Spontan – jeszcze znam to uczucie

Godzina 14. Wiadomość na „mesendżerze”…. „Pozdrowienia z gór. Może dołączysz? Byłoby fajnie….”

Ano byłoby!! Chwila zastanowienia, szybkie poderwanie i ….. tak – stać mnie jeszcze na spontan. Niegdyś uczucie to towarzyszyło mi bardzo często. Nieprzemyślane akcje, intuicyjne działanie, wyjazdy bez przygotowania. Dziś, choć wielu osobom wydaje się, że dla mnie już niemożliwe. Że dla osób przewlekle chorych to niebezpieczne i głupie, a ja sama powinnam do takich wyjazdów bardziej się przygotować, to jest zupełnie inaczej. A ja celowo użyłam tego słowa. Właśnie WYDAJE IM SIĘ. I choć osoby z pewnymi dolegliwościami powinny zabezpieczyć się w miarę własnych potrzeb, ja zakładam, że moją największą jest spakowanie życiodajnych dropsów – tabletki na rano, południe i wieczór. Oczywiście na zapas – gdyby niespodziewanie wyjazd się przedłużył. Kilka par skarpetek, majtki, piżama, krem nosze w „myszoworze”, kurtka – bo pada i w drogę.

Uczucia, które towarzyszą tego rodzaju wyjazdom, są bardzo przyjemne. Mnie osobiście dodają wiele świeżości, a przede wszystkim dostarczają wrażenie, że jeszcze potrafię cieszyć się życiem. Spontaniczny weekend z pewnością do takich należy. I choć nie będzie tak szaleńczy, jak za dawnych lat, to nadal będzie lubianą przeze mnie improwizacją. A miejsce, choć dobrze mi znane, zawsze przywołuje uśmiech na twarzy i miłe wspomnienia.

Zakopane – lipcowy weekend

Spontaniczny weekend - droga na Zakopane

Droga do Zakopanego nie zajęła zbyt wiele czasu. Niedalekie położenie od Krakowa, dość przyzwoita trasa oraz niewielki, jak na środek wakacji ruch, pozwoliły sprawnie przedostać się te sto dwadzieścia kilometrów. I choć zapewniając moich przyszłych towarzyszy, że jeść nie będę, bom przecież jadła w domu – pierwszym odruchem na miejscu spotkania (Restauracja Hotelu Kasprowy Wierch) było sortowanie pysznie brzmiących pozycji w karcie dań. A jednak – na początek rosół.

Weekend - Zakopane, centrum

Zmiana lokalu, kolejne smakołyki i pełen brzuch. Spacer po skropionych deszczem Krupówkach i przejazd do miejsca spania. Kolejny dzień przyniesie wiele mile spędzonych chwil.

Niedzielny spacer – „ale jestem dzielna” 🙂

Drugi dzień weekendu zapowiadał się ponuro. Liczne prognozy pogodowe, raczej nie dawały szans na „letni podryw”. Długie spodnie, bluza, kurtka – jak się okazało były zbyt grubą przesadą – w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Początek dnia umiliło spotkanie z owieczkami. Małymi, puchatymi bąblami, o mięciutkie futerku. Boskie. mało bojaźliwe, nieco żyjące we własnymi świecie – to trochę tak jak ja 🙂

Zakup mega paki oscypków – smakołyku, na którego widok świruję. Korbacze, włosy, które chyba jako jedyna jem na swój przedziwny sposób, oddzielając każdy, pojedynczy włosek od całej struktury. Czy to dziwne? Jakoś mnie to uspokaja, odpręża i relaksuje 🙂 a przede wszystkim pozwala wyciągnąć z serka jedyny i niepowtarzalny smak. Tak wiem, dziwne przyzwyczajenia – jak i cała ja 🙂

Zakopiańskie korbacze - zakupione w weekend

Spacerowe wyzwanie – a jednak weekend na świeżym powietrzu

Na ten dzień zaplanowana była wycieczka do Doliny Strążyskiej. Ja, jako niezbyt wytrawny wędrowiec, już na samą myśl o długiej wędrówce zdążałam się zmęczyć. Ale wyzwanie przyjmuję. Niestety plany, przejścia całą trasą musiały ulec zmianie, a moje nieprzygotowanie na tę przygodę pozwoliło pokonać tylko początkową cześć trasy. Tym razem miałam być Krupówkowym turystą. Ale, jak to mówią „Co się uciecze to nie odwlecze” czy jakoś na odwrót 🙂 Więc powrót na szlak został tymczasowo przełożony. Pomimo wszystko, ja, moja kondycja i dość słabe serce jesteśmy z siebie zadowoleni. Ostatecznie około 6 kilometrowy spacer, zdążył zakwasić nogi i poczuć podwyższone tętno. Piękna pogoda – na przekór naszym odczytom, sprzyjała zatem i spacerowaniu i odpoczynkowi w blasku promieni słonecznych – dla opalających się i kawałku cienia dla Motyla!

Spontaniczny weekend - trasa do Doliny Strążyska

Obiad na świeżym powietrzu, zimne, bezalkoholowe piwko, sorbet malinowy i niestety czas pożegnać się beztroskim wyjazdem. Czas wracać do domu.

Ten weekend pokazał mi, że choć choroba postępuje, a ja coraz bardziej zwracam uwagę na „stawiane bacznie kroki”, to zostało we mnie jeszcze trochę spontaniczności. Trochę dziecka, jeszcze więcej z osoby wolnej, cieszącej się nawet najmniejszymi drobnostkami.

Niech tak pozostanie przez kolejne długie lata. A ostatnie czasy, dobre samopoczucie oraz pozytywne myślenie widoczne jest w mojej postawie oraz poprawnych wynikach badań – Najnowsze wieści sprzed godziny 🙂 Takie chwile z pewnością sprzyjają dobremu nastawieniu i zdrowiu 🙂

Wam Kochani, życzę wspaniałych chwil, cudownych wyjazdów, które nie koniecznie muszą być wielkimi wyprawami. Najważniejsze jest samopoczucie, podejście do tematu i niezawodni towarzysze – DZIĘKUJĘ ZA ZAPROSZENIE !!!!!!!!

Z chorobą czy bez, warto poddać się chwili spontaniczności 🙂 ❤💛💚

2 thoughts on “Weekend – spontaniczny wyjazd – Zakopane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *