Włochy – Gustocamp. Wakacyjna podróż.

Trzeci wlew drugiej serii cyklofosfamidu oznaczał połowę terapii, a także czas wymarzonych i wyczekiwanych wakacji. I choć stan mojego zdrowia pozostawiał wiele do życzenia, ja sama wiedziałam, że tego rodzaju odpoczynek pozytywnie wpłynie na moją psychikę oraz dalsze leczenie. Czasem po prostu to czujesz. Wiesz, że pomimo wielu przeciwności, los odwróci się właśnie w Twoją stronę. Czy tak było? Czy da się podróżować z chorobą? A może jest to za daleka i zbyt męcząca wyprawa? To zależy tylko od nas samych – organizacji i podejścia do wyzwania. A ja – marzycielka nie poddam się „wilkowi” – nie zje mnie i nie ograniczy. Tak więc zapraszam w podróż. Sentymentalne przeżycia śródziemnomorskie, morze plaża i camping. Włochy – Gustocamp.

Włochy - Gustocamp - jedna z alejek.

Przygotowania do wyprawy

Już w szpitalu z niecierpliwością przebierałam nogami, nie mogąc doczekać się wyjazdu. Choć istniało ryzyko powikłań po wlewach, ja nie dopuszczałam do siebie takiej możliwości. Tu, moja upartość czasami nie daje za wygraną, dlatego w głowie już tworzył się szczegółowy plan wyjazdu. Oczywiście pozostało w nim wiele miejsca na spontan i chwile zapomnienia J (LUBIĘ TO!!!)

Wypis. Jak zwykle wiele zaleceń – unikanie słońca ;/, korzystanie ze środków przeciwsłonecznych, kremy, filtry, leki, kontrola ciśnienia, unikanie stresu, filtry, leki, unikanie dużych zgromadzeń i znowu leki. No tak, ale czymże byłoby życie bez ryzyka? Czymże byłoby życie bez adrenaliny? Czym by było bez tych wszystkich wytycznych? Nudą, rutyną czy może sielanką. Nad tym nie warto się zastanawiać – warto natomiast wziąć życie we własne ręce i czy z zaleceniami, czy bez iść przez nie z uniesioną głową.

 Więc ja unoszę głowę i pakuję:   jakże znane już nam tabletki – tonę leków porozdzielanych  na różnorakie pudełeczka – mam ich od groma;

Kremy i preparaty na słońce; strój kąpielowy – taki specjalny – zakrywający mnie niemalże od stóp do głów, jeden, drugi, koszulka, czapeczka, kapelusz i szal na ramiona.

Zabezpieczona! Teraz reszta.

Sama wyprawa, jak i pobyt we Włoszech organizowane były na własną rękę. Warto więc zbadać o samochód oraz akcesoria, które pozwolą nam przeżyć niczym „Piętaszek na bezludnej wyspie”. Tak właśnie zaczęłyśmy pakować połowę swego dobytku do auta. Co w późniejszym czasie okazało się zbędnym – gdyż wybrany camping był wspaniale wyposażony  i większość z rzeczy pozostała w nienaruszonym stanie w bagażniku. Damy na wakacjach – brakowało nam tylko przysłowiowego dziada z babą!!!

Polska, Czechy, Austria , Włochy – Gustocamp

Gotowe, spakowane i pełne podniecenia. Czas podróży, wyjazdu i przeżyć. Czteroosobowa paczka niewiast rusza na podbój Europy.

Początek drogi zaplanowany na noc. 22:00  – start. Jestem pierwszym kierowcą, nieco przyślepawym, ale skoncentrowanym i pewnym siebie. Ciemność, choć męcząca,  nie powstrzyma  mnie przed pokonywaniem kolejnych kilometrów. I tak po zaledwie kilkudziesięciu minutach znalazłyśmy się na granicy z Czechami. Następnie Austria, chwila odpoczynku, Wiedeń, Graz i zamiana. Przesiadka i… impreza.  J Miała być…..:/

Nigdy tylko nie zrozumiem jak to jest, że jak prowadzę, każdy się bawi, a w momencie kiedy to ja mogę wreszcie otworzyć zimne piwo, wszyscy idą spać, olewka, są zmęczeni, walczą!

zmęczenie - mem "Nie mam siły"

Tak więc samotnie otwieram puszkę z chmielowym napojem i celebruję podróż. Z zachwytem oglądam piękno otaczającego mnie świata i ….. sama zasypiam.

Budzę się już we Włoszech. Mapa, poszukiwania miejsca zakwaterowania, rejestracja i widomość, że jesteśmy za wcześnie. Co za szalone baby. Po co tak pędziły? Oczywiście dla nas to nie problem, pognałyśmy niczym struś pędziwiatr na cudowną, upragnioną plażę.

Włochy - Gustocamp plaża campingowa
Włochy - Gustocamp - morze, plaża

Po południu odebrałyśmy „klucze do apartamentu”. Piękny, przestronny, w pełni wyposażony namiot czekał na nas z otwartymi połami. W jego wnętrzu, ku naszemu zdziwieniu znajdowały się dwie sypialnie z czterema łóżkami, przedsionek, kuchnia, lodówka, butla gazowa, garnki, patelnie, krzesła, w pełni umeblowany „taras” z leżakami i grillem. Ekskluzywny namiot dla wyjątkowych DAM. Bez wątpienia.

Włochy - Gustocamp tabliczka na powitanie

Przygodę czas zacząć.

opaski - zameldowanie Włochy - Gustocamp
https://www.gustocamp.co.uk/

Pobyt na campingu – smażing, plażing i zabawing.

Pierwszy pobyt na plaży przyniósł wiele dziwnych emocji. Zabawa, odpoczynek, pluskanie w niesamowicie słonej wodzie, gra w piłkę oraz uczucie dziwnego strachu, przerażenia i panika. Już na początku przygody, wmówiłyśmy sobie, że po plaży przechadzają się zamaskowani terroryści. Panowie z kopą ręczników, wykonujących dziwne telefony i rozglądający się niczym pasterze szukający swoich owieczek. Z pewnością zadziałała tu nasza wybujała wyobraźnia, jednakże kolejne wizyty nad morzem stały się rzadkością.

Ciekawą i atrakcyjną alternatywą były campingowe baseny. Leżaki i parasole pozwalały przebąblować na ich terenie większość dnia. Tak więc z przerwami na obiad w pobliskiej restauracji lub przynamiotowej kuchni poddawałyśmy się długiemu leżakowaniu, co jakiś czas korzystając z chłodzących właściwości basenowej wody.

Wtedy to dotarło do mnie, iż moja sprawność fizyczna, stopniowo obniża się do poziomu ….. minimalnego. Skoki do wody dały mi wiele do myślenia, a ja sama będąc pewną, że wyczyniam cuda – odbijam się na metr od ziemi – po obejrzeniu kilku zdjęć zdałam sobie sprawę, że jest zupełnie inaczej.  Super, ekstra odbicie – to w rzeczywistości niemalże dwucentymetrowe oderwanie od ziemi, a wykonany piruet nie wyglądał tak zachwycająco jak moim wyobrażeniu i mniemaniu. Niegdyś forma sportowca – dziś, poziom emeryt. Na pewno nie zepsuło mi to dalszej zabawy i chęci do wygłupów.

Włochy – Gustocamp – inne atrakcje

Oczywiście pobyt na campingu to nie tylko wypoczynek do góry brzuchem na plaży. 9 dniowy pobyt, to również różnego rodzaju atrakcje i zwiedzanie. Wśród zaplanowanych przyjemności miały znaleźć się:

– wyprawa do Chioggii,

– posmakowanie tutejszych potraw,

– jazda na rolkach,

– i bezsprzecznie gwóźdź programu – zabawa w jednym z największych europejskich parków rozrywki – Gardaland.

To czeka nas w kolejnym wpisie. Chcesz poznać urokliwą miejscowość w stylu słynnej Wenecji? Poznać kilka ciekawostek związanych tym regionem? Wiesz jakie spotkałyśmy dziwne wszechobecne pamiątki w Chioggii? Pewnie się tego nie spodziewasz- ja również wpadłam w osłupienie.

Chcesz obejrzeć i poznać przeżycia z Gardalandu? Bądź ze mną podczas tej niezwyklej podróży.

Zielony garbus

I wiedz jedno!

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki .

                                                       Martyna Wojciechowska

Włochy - Gustocamp plażą przy campingu
Włochy – Gustocamp – plaża przy campingu.

Poprzednie wpisy:

http://a-zycie-sie-toczy.pl/toczen-w-podrozy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *